RSS
 

A teraz wystąpi zespół Weekend ;)

29 wrz

„Żółw po­rusza się z prędkością wys­tar­czającą do upo­lowa­nia sałaty. ” Pratchett

Weekend tak fajny, że aż na dzisiaj tego dobrego humoru zostało :) . Pogoda rewelacyjna i mimo że Dama po operacji jeszcze słaba jest to wybraliśmy się na dłuższy spacer po lesie (potem psina nie chciała wyjść z domu przez następne 12h ale i tak było warto). Sama jestem zaskoczona że tak fajnie było, bo nie robiliśmy nic szalonego czy „pamiętnego”, ot po prostu normalny, spokojny, niemal leniwy czas wypełniony graniem na świeżo naprawionym kompie, gotowaniem obiadu (wspólnie, wyszedł super, wchodził jeszcze lepiej ;) ), rehabilitacyjnym masażem dla Damy no i oczywiście obowiązkowym czochraniem kociaków. Wniosek? Czasem naprawdę warto zwolnić obroty i po prostu pooddychać :).
Z zabawnych sytuacji – PS okazał się być niesamowitym śpiochem, do którego rano bez kija (czyt. kawy) nie podchodź ;) . W piątek zmogło mnie zmęczenie jakoś po 22, przez co już o 6.50 byłam na nogach wyspana i rześka jak skowronek. PS grał do 1 w nocy więc rano był rześki jak niedźwiadek w grudniu. No ale koło 9 stwierdziłam, że już mu wystarczy tego spania (my kobiety zawsze wiemy lepiej, nie? ;) ) i zaczęłam procedurę wybudzania. Nieudaną. Kokon zawinął się bardziej w kołdrze i spomiędzy fałd doszły mnie zaklęcia w stylu „Też ci kiedyś tak zrobię, że o 3 w nocy wstanę i będę krzyczał ‚kochanie, czas wstawać’” :D :D .

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz