RSS
 

Archiwum - Październik, 2014

Twoje powieki stają się cieżkie…

30 paź

„Winter is Comming” motto of House Stark, Game of Thrones, George R.R.Martin

Powoli zbliża się koniec roku a ja nie spełniłam jeszcze noworocznych postanowień. Małe też szanse, że wszystkie wypełnię. Pogoda nie sprzyja bieganiu, nie wyobrażam sobie siebie na bieżni w siłowni, a tym bardziej przebiegnięcia dystansu półmaratonu. Przejażdżka na koniu też raczej odpada, chyba że zrobię tu ustępstwo i uznam że konik na biegunach też się liczy ;) . Została nauka konstelacji (jeszcze do zrobienia, szczególnie że teraz szybciej da się obserwować niebo), smok na ścianie (powiedzmy że też jeszcze do ogarnięcia) i jakieś tam drobiazgi gdzie ciężko ustalić status. Jedynym celem, który wypełniłam i to z nawiązką, jest przytycie. Niebezpiecznie zbliżam się do granicy sprzed 4 lat, kiedy to po dosyć leniwych świętach Bożego Narodzenia waga pokazała mi swoją „życiówkę” ;) .

A serio czy Wam też się tak chce spać? Mam wrażenie że nie jestem jedyna w odczuciu, że zmiana czasu tylko pogorszyła sprawę. Głosowałabym na tego polityka, który przeforsowałby godzinną przerwę w pracy na sjestę i obowiązkowe leżakowanie ;) .

PS. It is moving! Er… wait a second… Ah no, false alarm, it’s just a fart ;)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Weekend – pol. Piąsoń

13 paź

„Aby nu­da była przy­jem­na, mu­si is­tnieć coś, z czym można ją porównać.” Pratchett

Kolejny cudowny, niewyobrażalnie leniwy weekend za mną :D . Fajnie tak nie mieć nic prędzej zaplanowane i faktycznie nic specjalnego nie robić. Laba na całego, ale co ciekawe było bardzo zabawnie i relaksująco. Trochę rozrywki przy grze (PS kibicował mi w zarządzaniu szpitalem, pierwszy raz to ktoś inny patrzył jak ja gram i się tym ekscytował – czułam się niesamowicie!), trochę emocji na klubie książki u przyjaciół (aż się nie chce wierzyć, że kilka osób czytających te same 150 stron może mieć tak różny odbiór i tak różnorodne wrażenia; ludzie to niezwykłe istoty :) ), spacer z Damą (która co jakiś czas musi się obracać i rozradowana sprawdza czy aby na pewno ja też idę :) , kochana psinka) i piąsoń udany ;) .
Były plany wyprawy do Wrocławia na wystawę dzieł Dali’ego i Goyi ale okazało się że wystawa dotyczy Corridy, więc zgodnie zrezygnowaliśmy z podziwiania tej części hiszpańskiej kultury.

No, a teraz jest poniedziałek i praca. I już powoli dojrzewam do myśli o urlopie. Takim jednodniowym. Powoli ;) .

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii