RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2015

Truskawki, wszedzie truskawki…

26 cze

„Nigdy nie odkładm na jutro tego, co mogę zrobić pojutrze” Oscar Wilde

Z życia:
PS: ‚Kochanie, ja go teraz nakarmie a ty sobie spokojnie zjedz kolację.’
To mówiąc PS zasiada w fotelu i włącza TV.
Ok, zawsze lepsze to niż nic. Wstawiam mleko do podgrzewacza i idę przewijać Hrabiego. Łooo matko, znowu na mnie trafiła zielona, smierdzaca kupa, szlag… Oki, myje pupę, zakładami pieluszke, myje piętę Hrabiego bo oczywiście wsadził ją w te zielona breje i pobrudził pieluszke przy okazji. Zmieniam pieluszke, układami młodego w różku, sliniaczek i lecimy do taty na fotel. Teraz po mleko popedzana stekaniem Hrabiego. Jeszcze tylko tetre do otarcia ust ułożyć w zasięgu ręki PS’a i zwyczajowe grzecznościowe pytanie czy zrobić coś do picia.
Oczywiście kurna że zrobić, kawke. No dobra wstawiam wodę, sypie kawę, dla siebie herbatę. PS woła żeby na chwilę podtrzymać butelkę bo go nos swedzi i koniecznie musi się podrapac. Ok, wodą się zagotowala, zanosze kawę do pokoju na zasięg ręki PS’a.
PS:” ‚Kochanie a odbekniesz Hrabiego? Mi się tak ciężko wstaje z tego fotela…”
Ok, beku, rzygu, młody wraca do taty i kontynuuje jedzenie. Ide do kuchni, kroje chleb. Teraz krzyk żeby kota wziąć bo się kręci za blisko. No tak, dla nich też pora na kolację. Zbieram miski, puszka dla kociakow i git. Jeszcze tylko nakarmić pieska, bo jak koty jedzą to Dama też musi.
PS:”‚Kochanie, trzeba mu dorobić mleka bo wszystko duszkiem wypił”
Wstawiam mleko. Smaruje chleb masłem, coś na wierzch. Mleko gotowe. Zanosze wszystko do pokoju, siadam wreszcie do kolacji.
PS:” Kotku, już skończył, odbijesz go?”

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii