RSS
 

Do boju! Tylko trzeba wstać… teraz! ;)

23 cze

„Jakże szybko „nie teraz” staje się „nigdy”.” Martin Luther King

PS dorobił się karnego kutasa ode mnie. Serio, wisi na lodówce i chwieje się zalotnie przy każdym otwieraniu drzwiczek. Powód prosty – tydzień proszenia o naoliwienie zawiasów w pokoju Hrabiego, dwa dni kartki z przypomnieniem wiszącej na lodówce, a teraz za każdy dzień zwłoki przybędzie nowy karny kutas. Szkoda, że ten pierwszy wypadł akurat w Dzień Ojca ;) . Tym bardziej, że rano zerwał się i poszedł po bułki więc ogólnie to chce mu się ( tym bardziej jeśli ma w tym własny interes), ale jednocześnie mu się nie chce (tym bardziej im ten interes ma mniejszy).

„Nie pytaj o to, czego potrzebuje świat. Zapytaj, co sprawi, że zaczniesz żyć, i zrób to. (…) świat potrzebuje ludzi, którzy zaczęli żyć”. Howard Thurman

Z innej beczki – jestem bardzo pozytywnie naładowana energią. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów chcę coś zrobić ze swoim życiem, coś konkretnego i realnego (co można dotknąć i nie wiem, może polizać? ;) ). Moja firma zorganizowała spotkanie z Bagińskim. Bardzo pozytywnie zakręcony człowiek, który zaraża energią mimo ewidentnego introwertyzmu. Zdradzę sekret – ponoć nienawidził tego swojego projektu „Katedra”, skończył go na siłę, bo trzeba było go skończyć. Zadowolenie przyszło dużo później, nieco skorelowane z nominacją do Oscara ;) . Wniosek? No przede wszystkim lepiej kończyć projekty (kto wie czy czasem Nobel, Oscar albo chociaż Zajdel nie czeka za rogiem), a druga sprawa – czasami wartość naszego wysiłku nie jest oczywista na początku, czy nawet w trakcie. Pewne rzeczy uczymy się cenić z czasem. Człowiek jest zdolny do niewyobrażalnych rzeczy jeśli zostaje przyciśnięty do muru. Cały sens w tym, żeby zrobić coś niesamowitego bez tej ściany ognia za plecami. Więc co z tego, że Hrabia hasa do 23, co z tego, że koty wstają o 4, a Dama chrapie od 5… Przecież w domu może być trochę brudniej niż jest teraz, pranie może poleżeć jeszcze jeden tydzień, a obiad ze słoika też jest zjadliwy. Za to ruszyć coś do przodu, coś swojego, co daje frajdę… Minęło parę dni od motywacyjnego spotkania, na razie nie udało mi się nic zrobić, ale zapał nie maleje więc też jest dobrze. Jak Bagiński powiedział na koniec ” Mam nadzieję, że Was trochę zmotywowałem, a jak nie, to też nic się nie stało” ;)

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz