RSS
 

Codzienność właściwie

12 wrz

„Gdy­by mężczyźni żeni­li się z ko­bieta­mi, na które zasługują, mieli­by bar­dzo ciężkie życie. ” Oscar Wilde

Weekend pod znakiem choroby. Jeśli może być coś gorszego niż chore dziecko, to jest to chore 30-letnie dziecko. PS przeziębił się i prezentuje całą skalę zachowań w pigułce – od marudzenia i użalania się nad sobą po zrywy aktywności kończące się padnięciem na łóżko z donośnym jękiem. Jednak jako że jest to zwykłe przeziębienie (a nie angina którą sobie wróżył na początku) byliśmy wczoraj w starym zoo i nawet nieźle się bawiliśmy. Co prawda zwierzątka na krótko zainteresowały Hrabiego, chwilę tylko pokarmił łabędzie, powtykał paluchy do ogrodzenia z kozami (w duchu widziałam jak mu je odgryzają, ale powstrzymałam okrzyki typu „Jezus Maria!”) . Punktem głównym okazały się automaty na 2zł z ciuchcią, samochodem i helikopterem. Dowód na to, że co ciekawe dla dorosłych nie zawsze będzei super-arcy-ciekawe dla dziecka ;)

Ze strony B. cisza. Po tym jak zagadał, że ostatnio „dużo myślałem o Tobie, czyli o miłości” jakoś przycichł. Doszły mnie tylko wieści, że od miesiąca ma nową dziewczynę, co tłumaczy, że dużo rozmawiał o miłości, zapomniał jednak dodać że z tą nową laską. Ot takie przeoczenie w rozmowie ze mną ;) .

Ogólnie mam wrażenie, że wszyscy powinni iść na jakiś fajny urlop. Ale tak wszyscy wszyscy. Dużo złej energii ostatnio, dużo problemów w związkach, dużo osobistych tragedii… A słońce świeci jak gdyby nigdy nic…

 
Komentarze (6)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ana

    10 października 2016 o 22:37

    ostatni akapit-idealny do mojego stanu;) pozdrawiam!

     
  2. ~Maja

    21 listopada 2016 o 20:11

    Przeczytałam Twój blog jednym tchem tam i z powrotem (od najstarszych archiwaliów). Nie dało się oderwać :-) Uściski dla Hrabiego! Bądź szczęśliwa, cokolwiek to znaczy ;-)

     
    • anomalia

      24 listopada 2016 o 14:22

      Dzięki :) Mocno zmotywowałaś mnie do kontynuacji bloga:)

       
      • majapawlowska2301

        27 listopada 2016 o 00:03

        Cieszę się, że zadziałało (w kwestii motywacji) :-) Obiecuję wobec tego motywacyjnie „kopać Cię” w klawiaturę ilekroć przestój na Twoim blogu przekroczy mój próg tolerancji ;-) Pozdrawiam! :-)

         
  3. ~kloszard

    25 listopada 2016 o 21:21

    Nic dodać nic ująć . A słońce świeci jak gdyby nigdy nic.
    Brawo.

     
  4. Zuzanna

    16 kwietnia 2017 o 11:49

    Tak, obecnie związki to ruina, a słońce świeci tam gdzie nie ma korupcji.